Królowa jest tylko jedna – nowa klasa S i S-Coupe

Nowy Mercedes-Benz klasy S oraz S-Coupe. Limuzyna pojawiła się w ofercie niemieckiej marki w zeszłym roku i od razu zawojowała rynek super premium. S-Coupe wchodzi do sprzedaży w tym roku, a dealerzy w Polsce i Europie już mają wysprzedane prawie wszystkie dostępne sztuki.

Według danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK), klasy S limuzyna zarejestrowano w Polsce w 2014 r. aż 315 sztuk (dane do końca lipca). Porównując to z rejestracją największych konkurentów – BMW oraz Audi – wynik jest druzgocący. BMW serii 7 Polacy zakupili w ilości 62 szt, a Audi A8 100 szt.
Zgodnie z powiedzeniem mojego znajomego dot. S-ki – „Królowa jest tylko jedna” – Darku pozdrawiam :-). I raczej nic nie wskazuje, żeby ta dobra passa kasy S miała zostać zakłócona przez konkurencję. Wszystkie alokacje produkcyjne, które posiadał Mercedes w Polsce, zostały już zaliczkowane przez klientów, zarówno dla limuzyny jak i wersji Coupe. Polscy dealerzy starają się pozyskać dodatkowe sztuki na ten rok, gdyż nie są w stanie zaspokoić popytu polskiego rynku. Cieszy też fakt, że w Polsce tak wielu ludzi stać na zakup samochodu, którego wyjściowa cena wynosi 366 400 zł za limuzynę i aż 571 000 zł za Coupe.

Miałem okazję testować model S 500 Long 4Matic i nie dziwię się, że zamożni i wymagający klienci kupują go w takich ilościach. Samochód ma mnóstwo nowinek z zakresu bezpieczeństwa, jest wykonany z najwyższej jakości materiałów i ma bardzo ładny design. Choć z pierwszych zdjęć, nie podobały mi się te dwa wielkie telewizory koło siebie, to na żywo – podświetlone LED-ami o zmiennej barwie – wyglądają bardzo dizajnersko i elegancko. Komfort prowadzenia klasy S potwierdza swoją legendę – jest więcej niż wzorowy. Silnik benzynowy którym jeździłem, miał moc 455 KM. Przyspiesza 0-100 km/h w 4,8 sek. Najlepsze jest spalanie, przy jeździe w normalnym ruchu ulicznym palił średnio 10,5 l/100 km – to wynik bardzo dobry, jak na gabaryty samochodu, moc i pojemność silnika, czy stały napęd na wszystkie koła.
Nasunęło mi się pytanie, po co miałbym kupować samochód w wersji 63AMG ? Chyba tylko dla samej świadomości, że mam AMG. Racjonalnie, powodów brak – przyspiesza zaledwie o 0,4 sek. szybciej, a kosztuje 150 000 zł więcej !!!…..

Chociaż gdyby mnie było stać… tak, byłby to AMG, bez żadnego racjonalnego powodu. Stwierdziłem to dopiero wtedy, gdy wsiadłem do wersji 63 AMG – urywa głowę przy wciskaniu gazu, silnik ryczy jak oszalały, krzyczą wydechy, przy hamowaniu nie wiem gdzie mam oczy…. Taaaak, teraz wiem skąd ta różnica w cenie, nie tylko za ręcznie składany silnik przez jednego mechanika, który podpisuje go własnoręcznie i odpowiada za jego późniejszą pracę. To po prostu AMG !!!

Nie będę się rozpisywał o walorach klasy S, bo tych jest wiele, a ogranicza je tylko możliwość technologii dzisiejszych czasów i oczywiście konfigurator, którego sami nie pojmiecie. Jest tak zawiły, że próba konfiguracji lega w gruzach. Jedna opcja wymusza inną, inna wyklucza drugą. Tu potrzeba doświadczonego handlowca, więc nie próbujcie tego sami robić w domu 🙂 Udajcie się do salonu, zróbcie jazdę próbną i….. zachorujecie tak jak ja. To niesamowity samochód, który ma same 99,9% plusów i tylko 0,1% minusów – CENĘ …

m.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 komentarze “Królowa jest tylko jedna – nowa klasa S i S-Coupe”