Nowa limitowana wersja Mercedesa G

Jeżeli nie znajdę dla Pana Jana samochodu (klient z poprzedniego wpisu), to będzie miał szansę nabyć kolejny limitowany egzemplarz kultowej klasy G. Już 5 marca startują Targi Motoryzacyjne w Genewie, na których Mercedes pokaże owo nowe cudo. Nie będzie to samochód z trzema osiami, ale oparty na zawieszeniu swojego większego ojca. Wyposażony w 22 calowe obręcze z oponami 325/55 R22 oraz mosty portalowe znane właśnie z G 63 AMG 6×6 2, prześwit pojazdu zostanie zwiększony do 450mm !!! Dodatkowo w zakres wyposażania wejdzie zawieszenie pneumatyczne z dwoma trybami pracy: comfort i sport. Do napędu G 500 4×4 wykorzystano silnik V8 o pojemności 4.0 i mocy 422 KM. Samochód w takiej konfiguracji będzie miał na pewno niesamowite właściwości terenowe, zresztą jak każda poprzednia „Gienka”, podejrzewam że będzie jednak znacznie łatwiejszy w prowadzeniu. Miałem okazję jeździć modelem 6×6, poruszanie się po mieście czy próba zaparkowania, wyglądała w nim jak nawlekanie olinowania okrętu na igłę, ciężka robota 🙂 Samochód był stworzony do dużych przestrzeni, jego naturalnym środowiskiem był piach, błoto i każdego rodzaju teren, w mieście miałem wrażenie jakbym był zwierzaczkiem zamkniętym u Państwa Gucwińskich 🙂 Brakowało przestrzeni… W nowym modelu poruszanie w terenie będzie zapewne tak samo łatwe jak w G 6×6 (z racji prześwitu i blokad), z różnicą poruszania się w miejskiej dżungli. 

Na zdjęciu nowy model. Dla mnie tradycjonalisty i wielkiego fana punktu G 🙂 wygląda super, poza tym kolorem … Niby niezły, ale jakoś wolę czarnego lub szarego mata…

mercedes-g-class-4x4 NEW

Samochód jest klasyczny jak wszystkie G, a przy zwiększonym prześwicie wydaje się być niezłym hardcorem 🙂 Mam nadzieję że będzie mi dane kiedyś go spróbować.

Aaaa, to strzelę Wam jeszcze jednego newsa !!! Mercedes pracuje aktualnie nad zmianą designu klasy G. Modyfikacji ma ulec bryła – będzie trochę wyoblona, głównie z przodu. To niestety wymagania przepisów Unii Europejskiej dotyczących podatku ekologicznego. Kanciasty bok ma zostać nadal charakterystyczny dla Gelendy. Szczerze mówiąc nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić, trochę boję się co z tego wyjdzie. W końcu fani klasy G i klienci którzy decydują się na jej zakup, oczekują takiej mocnej, wyrazistej i męskiej sylwetki macho.

Powiem Wam szczerze, że to wymuszanie na producentach coraz to wyższych norm emisji spalin, powoduje że wkraczamy w erę zmniejszania pojemności i konstrukcji silników, czy wręcz liftingów, które z ładnych samochodów potrafią przekształcić się dziwnie wyglądające hybrydy „piękna” i taniości podatku.

Nie wiem jak będzie wyglądała nowa klasa G i kiedy dokładnie wejdzie do produkcji, ale obstawiam że zmiana może wyglądać tak jak w przypadku Range Rovera… Lepiej czy gorzej? Oceńcie sami. Maciek

Land_Rover-Range_Rover_1970

2012-Land-Rover-Range-Rover

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *