Sprzedaż samochodów w 2016 r., lepsze nowe czy używane? Co wybrać? Jak finansować?

Pracując w Mercedesie mogę śmiało powiedzieć, że polskie firmy czy wolne zawody mają się w naszym kraju całkiem dobrze. Sprzedaż nowych samochodów kwitnie, można by powiedzieć, że społeczeństwo się bogaci. A jak jest w rzeczywistości? Jak ma się nasza klasa, czyli pracownik na etacie? Chyba w tym momencie nie będę tego rozstrzygał, pozostawię to Wam…

Żeby jednak były podstawy do myślenia i oceniania rzeczywistości, napiszę kilka faktów i liczb obrazujących sprzedaż w pierwszej połowie bieżącego roku, a wyglądają one następująco:

Sprzedaż nowych do końca czerwca wyniosła w Polsce 210 tysięcy (rejestracje). To o 20% więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W samym tylko czerwcu zarejestrowaliśmy 38,5 tysiąca nowych samochodów, tu wzrost rok do roku wyniósł aż 27%. Liczby pokazują, że nasz kraj wpisuje się w europejskie trendy sprzedaży nowych samochodów, rośniemy i to dobrze. W jaki sposób można zatem wyjaśnić, że w samych tylko Niemczech, do czerwca br. sprzedało się aż 1,73 miliona aut, we Francji 1,143 miliona? Ostateczne porównanie sprzedaży w 2016 roku wg prognoz, pokazuje sprzedaż w naszym kraju na poziomie 420 tyś. samochodów nowych, w Niemczech ok. 3,3 miliona. Aż ciśnie się na usta, że Niemcy są bogatsi, lepiej zarabiają itd…. Oczywiście ciężko z tymi faktami polemizować. Warto jednak w tym miejscu dodać, że Niemcy trochę inaczej kupują samochody niż Polacy. W naszym kraju nadal królują zakupy za pomocą finansowania w leasingu, kredycie i częściowo w gotówce. A w Niemczech? Zdecydowanie przeważa wynajem. Gdybyśmy zamiast zaciągać kredyty czy leasingi, spłacając cały samochód wraz z odsetkami (wysoka rata), zdecydowali się na tańszą formę korzystania z wymarzonego pojazdu, to może powyższe liczby wyglądałyby inaczej?

Żeby dać Wam obraz powyższego, chciałbym przedstawić kilka faktów pokazujących jak my nabywamy samochód, a jak w zdecydowanej większości robią to Niemcy czy inni mieszkańcy Europy.

Do porównania wybrałem model Mercedesa klasy A180, zakładając cenę jego nabycia równą 100 000 zł brutto.

Kalkulacja leasingu – wpłata własna 10% (10 000 zł brutto), okres leasingu 36 miesięcy, wykup 1% ( 1 000 zł brutto). W tej wersji rata miesięczna wyniosła 2 828.79 zł brutto.

Zakładając, że ktoś zarabia 3 500 zł miesięcznie (na rękę), obciążenie w tej wysokości pokazuje jasno, że zakup jest niemożliwy, za coś jeszcze trzeba utrzymać rodzinę, samochód, mieszkanie itd.

Kalkulacja najmu – wpłata własna 10% (10 000 zł brutto), okres najmu 36 miesięcy, limit przebiegu 60 tyś.km. W tej wersji rata miesięczna wyniosła 1 581.51 zł brutto.

Czy ktoś zarabiający wspomniane 3 500 zł miesięcznie może sobie pozwolić na wynajem nowego Mercedesa? Oczywiście wpływ ma na to wiele innych, pozostałych obciążeń domowego budżetu, jednak najem daje już realną możliwość stania się użytkownikiem marki Premium.

Reasumując – gdybym dysponował wolnymi środkami w wysokości powiedzmy 800 zł miesięcznie, to zamiast kupować używkę niewiadomego pochodzenia, wymagającą napraw czy innych inwestycji, dodatkowo męcząc się z kredytem przez ponad 5 lat, wynająłbym nowy za ok. 50-60 tyś. zł – Hyundai, Toyota, Kia, Ford itd… Mam nowy samochód, z gwarancją, assistance, może nawet z serwisem i ubezpieczeniem w cenie. Po trzech latach zostawiam go dealerowi, odpada mi z głowy szukanie nabywcy na używany, targowanie i marudzenie… Odbieram kolejny i znów cieszę się nowym nabytkiem.

I w tym miejscu zakładam się z Wami, że za kilka lat leasing, kredyt i gotówka odejdą w zapomnienie, będziemy wynajmować. 

Co zatem piszczy w blachach samochodów używanych? W pierwszym półroczu 2016 importowaliśmy do Polski aż 448 tysięcy szt. To ponad 100% więcej niż sprzedaż nowych. W samym tylko czerwcu trafiło do nas prawie 80 tyś. samochodów z „drugiej ręki”. Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR szacuje, że do końca roku Polska przekroczy 900 tysięcy sztuk sprowadzonych samochodów używanych. To znów ponad 100% więcej niż nowe.

Często w rozmowach z klientami słyszę, że wolą zakupić 10-15 letnie auto używane Premium, niż nową Toyotę, Forda, Suzuki czy inną markę z porównywalnego segmentu. Pokazując powyższy przykład leasingu (czy kredytu) i najmu, wolałbym wynająć nowy samochód niższej klasy, aniżeli spłacać raty przez 6-8 lat na leciwy samochód klasy Premium, gdzie w wielu przypadkach awaria jest tak droga w naprawie, że staje się mało opłacalna lub po prostu użytkownika na nią nie stać. Jeszcze jedna ważna sprawa – nie porównuję tu bardzo tanich używanych samochodów. Zdaję sobie sprawę, że nie sposób myśleć o zakupie nowego, biorąc kredyt na używkę kosztującą 10-20 tyś. zł.

Wracając do importu samochodów używanych, poniżej znajdziecie TOP10 najbardziej popularnych modeli:

1. Audi A4 – 18 013 szt.
2. Volkswagen Golf – 17 080 szt.
3. Volkswagen Passat – 16 139 szt.
4. Opel Astra – 15 991 szt.
5. BMW 3 – 13 338 szt.
6. Renault Scenic – 9 256 szt.
7. Opel Zafira – 9 035 szt.
8. Ford Focus – 8 850 szt.
9. Audi A3 – 8 758 szt.
10. Audi A6 – 8 749 szt.

Źródło: Samar

Pozostaw odpowiedź Spalacz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

14 komentarzy “Sprzedaż samochodów w 2016 r., lepsze nowe czy używane? Co wybrać? Jak finansować?”