Szczęka na podłodze czyli nowa Alfa Romeo Giulia

Kilka dni temu we włoskim Muzeum Alfy Romeo w Arese, odbyła się prezentacja nowego modelu – Giulia. Czas był szczególny, gdyż było to dokładnie 105 lat po narodzinach firmy, z której powstała późniejsza Alfa Romeo – Anonima Lombarda Fabbrica Automobili – ALFA. Zdjęcia nowej Giulii widziałem już wcześniej, dostawałem od Was również maile i wiadomości na fb z zapytaniem, co myślę o tej nowej Włoszce, czy zagrozi samochodom spod znaku AMG, M-Power czy S od Audi. Przy okazji bardzo się cieszę z Waszych opinii, w których piszecie, że mimo pracy w Mercedesie jestem obiektywny. Będę się starał, żeby nadal tak było, a Wszystkim dziękuję za miłe słowa 🙂

Napisałem wtedy do Was kilkanaście wiadomości z informacją, że wypowiem się jak tylko producent potwierdzi ostateczne dane techniczne. Tak się stało, więc zgodnie z obietnicą odpowiadam 🙂

FCA czyli Fiat Chrysler Automobiles jakiś czas temu przedstawił swoje plany dotyczące rozwoju firmy, nie wiem czy pamiętacie jak wspominałem o tym przy okazji wpisu Fiat i klasa Premium, czy to możliwe? Zakładają one, że szczególnie Alfa Romeo ma zmienić swój wizerunek i aspirować do grona marek Premium, więc stanąć do walki technologicznej z niemiecką konkurencją – Mercedesem, BMW i Audi. Czy im się uda? Czas pokaże, ale widać, że Giulia ma takie aspiracje.

Potwierdzają to już suche dane techniczne – widlasty V6 o pojemności 3-litrów z podwójnym doładowaniem, 510 KM mocy, przyspieszenie 0-100 km/h w 3,9 sek. 🙂 Z racji pracy porównuję Alfę do klasy C 63 AMG, Giulia przyspiesza do setki minimalnie szybciej, dokładnie o 0,1 sek, czy to dużo? Takie różnice są nieodczuwalne, choć trzeba przyznać, że Alfa wysoko ustawiła poprzeczkę. Właśnie, czy to do końca dzieło tej marki? Pewnie że nie, silnik został stworzony przy współpracy inżynierów z Ferrari, i tu trzeba jasno powiedzieć – to już wystarczająco dobra rekomendacja 🙂

Dane techniczne na papierze wyglądają imponująco, tylko czy to przełoży się na prowadzenie? Zdziwiłbym się gdyby tak nie było, rozłożenie masy samochodu wynosi podobno 50/50. Żeby uzyskać taki efekt, silnik został cofnięty bliżej grodzi kabiny, a koła powędrowały jeszcze bardziej do przodu, taki zabieg nie tylko wpłynął na podział mas, lecz dał również powiększenie rozstawu osi. W Giulii znajdziemy stopy aluminium łączone z kompozytami węglowymi (maska, dach i wał napędowy), co w dzisiejszych czasach na pewno nie jest synonimem oszczędności, a świadczy o wysokiej technologii produkcji samochodu i niesamowicie przemyślanej konstrukcji.

Uwielbiam tylnonapędowe Mercedesy-AMG, czy mógłbym jeździć Alfą Giulia??? Tego nie wiem, ponieważ nie miałem okazji pobawić się z tą młodą Włoszką, ale muszę przyznać, że konstruktorzy Alfy mnie zachwycili i zaskoczyli jednocześnie 🙂 Koniec z napędem na przednią oś!!! Giulia będzie od teraz kopać tyłem, z możliwością zamówienia napędu na wszystkie koła!!! Inżynierowie z Włoch mówią, że elektronika będzie tylko marginalnie „wcinać” się do prowadzenia samochodu tak, żeby nie odbierać kierowcy frajdy z jazdy. Ma – zgodnie z obietnicami – rewelacyjnie się prowadzić dzięki precyzyjnemu układowi kierowniczemu oraz nowemu, wielowahaczowemu zawieszeniu. W opcji znajdą się również ceramiczne hamulce…

Zobaczcie film, którym Alfa Romeo promuje swój nowy super-samochód:

Ja też go zobaczyłem i to już kilkanaście razy 🙂 Jak w takim razie oceniam nową Giulię? Mam szczękę na podłodze, serio 🙂 Po pierwsze technologia – widać, że konstruktorzy Alfy nie bawili się w oszczędności, ma być POWER i chyba będzie. A Wygląd? Oczywiście to kwestia gustu. Ja go widzę tak – przód i bok to Alfa Romeo 🙂 Trochę dla mnie za dużo „pełnych” plastików w dolnej części zderzaka, jakoś tak dziwnie zabudowany. Z tyłu widzę Lexusa, a w środku BMW. W sumie jednak daję piątkę, jest pociągająca 😉

Czy Giulia pobije niemiecką konkurencję w postaci Mercedesa klasy C, BMW 3 i Audi A4? Obstawiam, że nie 🙂 Dlatego, że Niemcy latami pracowali na swoje marki, zaś Alfa Romeo to taka ładna, zgrabna i opalona Włoszka, która jednak zbyt często strzela focha, i musi non stop coś korygować w SPA. Nie mówię, że to się teraz nie zmieni, co więcej, szczerze życzę młodej damie z Włoch aby tak było! I jeżeli tak rzeczywiście się stanie, to sporo paliwa spali, zanim wyrobi sobie ponowne zaufanie u swoich kochanków. A jeżeli będzie prawie doskonała, to może okazać się za kilka lat, że Alfa wpadnie na podium?

Mam jeszcze drugi powód który sprawi, że Giulia nie będzie się sprzedawać jak świeże włoskie spaghetti – CENA. Przy silniku z Ferrari i całej fantastycznej konstrukcji, na pewno nie będzie tanio. Czy znajdzie się więc wielu, żeby za te same pieniądze wybrać Giulię? Bez dwóch zdań kawalerów trochę złapie, choć sporo mniej od konkurencji, biorąc pod uwagę, że Niemki ostatnio wyładniały 🙂

Poniżej zdjęcia ponętnej południowej kochanki 🙂 Pozdrawiam Was i czekam na Wasze komentarze 🙂

Alfa_Romeo-Giulia_1

Alfa_Romeo-Giulia_2

Alfa_Romeo-Giulia_3

Alfa_Romeo-Giulia_6

Alfa_Romeo-Giulia_7

Alfa_Romeo-Giulia_9

Alfa_Romeo-Giulia_10

Alfa_Romeo-Giulia_11

Alfa_Romeo-Giulia_12

Alfa_Romeo-Giulia_13

Alfa_Romeo-Giulia_4

 

 

9 thoughts on “Szczęka na podłodze czyli nowa Alfa Romeo Giulia

  1. Widać, że znasz się na swojej robocie, to tego masz lekkie pióro i trafiasz w sedno. Lepiej bym tego nie ujął. Zgadzam sie w 100 proc. A i faktem jest Twój obiektywizm. Fajnie sie czyta, ustawiam bloga na start, tylko pisz cześciej. Pozdro Fan Alfy

    1. Alfik, dzięki za miłe słowa 🙂 Z tym pisaniem to jest tak, że po pracy często nie ma już siły ruszyć szare komórki 🙂 Ale obiecuję poprawę, postaram się pisać częściej. Pozdrawiam Maciek

  2. Zgadzam się z przedmówcą. Świetnie napisane, a alfa? Piękna 🙂 ale tak jak jest napisane w tekście, nie będzie to bestseller. Chociaż, kto wie… Pozdrawiam 😉

  3. Samochod jest extra, pewnie jak twierdzi Maciek hitu sprzedaży nie bedzie ale czy nie chcielibyście go mieć w garażu? Ja kocham Alfy, mam już trzecią i okrutnie sie psuje /wcześniej hondy/, ale i tak je kocham. Pozdrawiam, super blog

  4. Szczere wypowiedzi pracownika Mercedesa Pewnie a co ma napisać że Alfa lepsza? O niebo ładniejsza niż te niemieckie paści…

    1. Włochu nie pitol głupot, napisał gość szczerze, widać że zna się na motoryzacji. Poza tym daje piątkę za wygląd, chwali silnik i technologię. A to że nie pobije niemieckich marek w sprzedaży to fakt, choć napisał, że jak Alfie wyjdzie ten model, to pozostałe mogą już odnieść sukces. Dla mnie szczerze i obiektywnie więc nie hejtuj! Pozdrawiam

    2. Nikt nie mówi ze alfa lepsza…bo lepsza nie jest. Alfy kocha się za charakter i „strzelanie fochów” jak mówi Maciek 😉 jest piękna, ale to dalej alfa. Chyba że coś się zmieni na lepsze, czego jej całym sercem życzę

    3. Włochu, napisałem szczerze, tak jak ja to widzę. Uważam, że każdy blog to jakieś subiektywne spostrzeżenia autora, z którymi – jak to w życiu – ktoś się zgadza, a ktoś inny nie. I to jest dobre, normalne, każdy z nas ma swoje, inne spojrzenie na ten sam temat. Dlatego życie po pierwsze jest tak ciekawe, a po drugie taki nasz indywidualizm rodzi także konflikty – które trzeba wyjaśniać rzeczową polemiką 🙂 Zwróć uwagę, że nie piszę, iż Alfa jest kichą, brzydalem, będzie się psuła etc. Wprost przeciwnie, dobrze im życzę, wysoko oceniam technologię Giulii, chwalę design, a wszystko to dlatego, że obiektywnie – jest za co chwalić.
      Sprzedaję Mercedesa to fakt – ale nigdy nie stosuję tanich chwytów w porównaniach konkurencji klientowi. Za to niestety często zaiteresowani mówią nam, co sprzedawca w innym salonie mówił o Mercedesie, obalam to swoją wiedzą, jazdą próbną, pokazaniem faktów, a nie salonowym hejtem nt konkurencji.
      Dzięki, że czytasz mojego bloga, nie przestawaj, komentuj, wyrażaj swoje opinie, ja ich potrzebuję, bo uczą mnie innego spojrzenia na samochody i całą motoryzację oraz na opinie potencjalnych klientów – Was wszystkich. Pozdrawiam Cię Maciek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *